W końcu wziełam się za bloga! :)
Zawsze tak mam: rozpoczynam coś, jestem zachwycona, a za kilka dni mi jest to prawie obojętne. Ale to nie dotyczy zdjęć :D
Pokażę teraz kilka z sesji, którą robiłyśmy razem z Julią już dawno, kiedy było jeszcze zimno. Za oknom pojawiły się pierwsze wiosenne promienie słońca i zdecydowałyśmy się nie siedzieć w domu, a pójść na spacer po Rynku Głównym Krakowa.

Ale, jak zawsze jest na rynku, zapach smacznego jedzenia skusił nas i wpadłyśmy do jednej knajpy, że zjeść i wypiś coś gorącego. Zupa była pyszna :D

Wszystkim miłego weekendu ;*








